Czy zwrot w PPK w sumie się opłaca?

50251998_s.jpg

Jedną z najczęściej reklamowanych zalet PPK jest możliwość dokonania przez uczestnika PPK w każdym czasie tzw. zwrotu środków z PPK. Instytucja ta, mimo iż wiąże się z potrąceniami licznych i zróżnicowanych danin na rzecz różnych podmiotów, zachwalana jest czasami jako swoista gwarancja zysku uczestnika PPK. Trochę na zasadzie „w sumie się opłaca”. Przyjrzyjmy się niektórym aspektom zwrotu, żeby móc zweryfikować powyższy slogan.

Znaczone kolorami środki w PPK

W PPK, trochę jak w życiu, gramy znaczonymi, kolorowymi kartami. A tak precyzyjnie to w ramach PPK wszystkie wpłacane środki mogą pochodzić z trzech źródeł. Są to wpłaty samego uczestnika PPK, wpłaty finansowane przez pracodawcę uczestnika PPK oraz zasilenia ze środków publicznych. Środki zgromadzone w ramach PPK są dla celów zwrotu „znaczone”. Oznacza to, że środki zgromadzone z powyższych trzech źródeł są różnie traktowane pod względem ewentualnych potrąceń w przypadku, gdy do sytuacji zwrotu dochodzi. Paradoksalnie najłatwiej przy zwrocie jest ze środkami pochodzącymi z wpłaty powitalnej oraz dopłaty rocznej sfinansowanych z aktywów Fundusz Pracy. W razie zwrotu wszystkie te środki bezpowrotnie przepadają. Nieco lepiej – z punktu widzenia uczestnika PPK – wygląda traktowanie w przypadku zwrotu środków pochodzących z wpłat finansowanych przez samego uczestnika PPK. Tutaj potrącenie polega na konieczności zapłacenia przez niego 19% podatku dochodowego od kwoty zysku wypracowanego na wpłaconej kwocie. Czyli do uczestnika powinny wrócić wszystkie wpłaty oraz 81% wygenerowanego zysku. Oczywiście gorzej jest, jeśli dokonane inwestycje nie przyniosły oczekiwanych zysków, a wręcz przeciwnie – wygenerowały straty. W takiej sytuacji wątpliwym pocieszeniem dla uczestnika PPK jest to, że nie musi zapłacić podatku od zysku. Natomiast najbardziej skomplikowana przy zwrocie środków z PPK jest sytuacja środków pochodzących z wpłat sfinansowanych przez pracodawcę uczestnika PPK.

Konieczne szczegółowe rozliczenie środków z wpłat pracodawcy do PPK

W przypadku instytucji zwrotu, środki zgromadzone na rachunku uczestnika PPK, pochodzące z wpłat finansowanych przez pracodawcę, trzeba podzielić na trzy kupki. Pierwsza to 30% zgromadzonych środków, którą to kwotę trzeba przekazać na odpowiedni rachunek bankowy wskazany przez ZUS. Powyższe jest konsekwencją tego, że wcześniej wpłaty finansowane przez pracodawcę nie stanowiły podstawy naliczenia składek na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne, a warunkiem zwolnienia tych wpłat z przedmiotowych obciążeń składkami pobieranymi przez ZUS było to, że uczestnik będzie te środki gromadził do osiągnięcia przez niego wieku lat 60-ciu. Teraz, decydując się na wypłatę z PPK, uczestnik wycofuje te środki przed osiągnięciem 60 roku życia, a więc niejako zrywa umowę zaciągniętą z państwem polskim i musi zapłacić składki na obowiązkowe ubezpieczenia emerytalne i rentowe. Natomiast pozostała kwota 70% środków pochodzących z wpłat pracodawcy do PPK powinna zostać podzielona na dwie części. Pierwsza z nich to podatek dochodowy od osób fizycznych w wysokości 19%, który powinien zostać naliczony na zysku wypracowanym przez zarządzającego w ramach tej kwoty. Przykładowo, jeśli 70% wpłat pracodawcy to 10 000 złotych wpłaty oraz drugie 10 000 złotych wpracowanego zysku, to uczestnik powinien zapłacić 1 900 zł podatku, a na do niego trafi 18 100 złotych. Powyższy przykład pokazuje, że PPK może się „w sumie opłacać”. Nawet przy zwrocie.

Stan prawny 21 października 2019 roku.

Podobne artykuły