Dociskanie śruby PPK – najnowszy projekt nowelizacji ustawy o PPK

54433052_s.jpg

W dniu 7 maja 2019 roku Rada Ministrów przyjęła przedłożony przez ministra przedsiębiorczości i technologii projekt ustawy o zmianie ustawy o pracowniczych planach kapitałowych. Proponowane zmiany wskazuję, że rządzący zorientowali się, że nie wszyscy podchodzą tak entuzjastycznie do uczestnictwa w PPK jak oni. Dlatego pojawia się pomysł, który zwiększa atrakcyjność PPK, ale dla usługodawców oraz dla najlepiej zarabiających pracowników. Natomiast pracodawcy, jak zwykle to bywa przy większości pomysłów rządowych, dostaną rachunek do zapłacenia.

Zniesienie limitu 30-krotności wpłat do PPK

Ten projekt przewiduje przede wszystkim zniesienie tzw. limitu 30-krotności podstawy wpłat w pracowniczych planach kapitałowych. Ta kwestia była podnoszona przez pomysłodawców PPK już kilka tygodni temu, zanim jeszcze rząd ogłosił plany kolejnego gwoździa do trumny przedsiębiorczości w naszym kraju, jakim będzie w ogóle zniesienie limitu 30-krotności składek na obowiązkowe ubezpieczenia emerytalne. Znana od kilku tygodni planowana zmiana w ustawie o PPK stała się jaskółką przepowiadającą (tak krótko, jak też długoterminowo) niekorzystny pomysł zniesienia wskazanego limitu. W praktyce rządowa propozycja oznacza, że wszystkie osoby, które np. w 2019 roku zarabiają więcej niż 143 tysiące złotych brutto roczne, będą w stanie efektywnie (to jest z opłacanymi wpłatami) uczestniczyć w PPK. W kategoriach krótkoterminowych ten ruch zniesienia limitu 30-krotności w PPK może przynieść zwiększenie partycypacji w PPK jeszcze w 2019 roku o nawet kilkaset tysięcy osób, gdyż dzięki temu zniesieniu będą oni mogli dostać pierwsze wpłaty do PPK już w 2019 roku, a także dopłaty roczne za ten rok. Ten ruch to także większe aktywa w PPK. Tak więc jest to niewątpliwie zmiana na korzyść najlepiej zarabiających oraz usługodawców PPK, bo dostaną większe aktywa do zarządzania. Skorzysta też rząd, bo PPK okaże się większym sukcesem niż w przypadku, gdyby wykluczyć z niego najbogatszych.

Ciężarne i młode matki wspomogą statystyki PPK

Przedmiotowe zniesienie limitu wpłat w PPK nie jest jedyną planowaną zmianą. Warto zwrócić uwagę na rozszerzenie katalogu osób zatrudnionych w rozumieniu ustawy o PPK o osoby przebywające na urlopach wychowawczych lub pobierające zasiłek macierzyński albo zasiłek w wysokości zasiłku macierzyńskiego. Trochę egzotycznym jest uzasadnienie w projekcie do ustawy, iż dzięki tej zmianie podmioty zatrudniające nie będą musiały zawierać umów o prowadzenie PPK w różnych terminach w związku z powrotem poszczególnych osób do pracy z urlopów związanych z macierzyństwem. Delikatnie mówiąc jest to mało przekonywujące wytłumaczenia, ale efektem może być znowu prawie automatyczne zwiększenie partycypacji w PPK. A to z tego powodu, że kobiety przebywające na takich urlopach mają inne rzeczy na głowie niż zastanawianie się, czy i kiedy złożyć deklarację rezygnacji z wpłat do PPK. A dzięki tej zmianie automatycznie znajdą się w PPK, tyle że po powrocie do aktywnej pracy. W konsekwencji tej zmiany uczestnikami PPK, a w konsekwencji poprawi statystyki partycypacji w PPK stanie się nawet kilkaset tysięcy osób. Rządzący ogłoszą kolejny sukces PPK, usługodawcy się ucieszą, a pracodawcy dostaną kolejny rachunek do zapłacenia.

To jeszcze nie wszystkie planowane zmiany

Projekt nowelizacji ustawy o PPK zawiera także kilka innych mniej istotnych zmian. Niestety cała nowelizacja wskazuje, że nie można wykluczyć, iż te zmiany mogą być podyktowane bieżącymi krótkoterminowymi potrzebami rządzących w postaci zwiększania poziomu partycypacji w PPK, a niekoniecznie być efektem jakichś głębszych analiz. Natomiast to co jest szczególnie niepokojące, to jest to, że o planowanych zmianach w ustawie obowiązującej od początku 2019 roku dowiadujemy się zaledwie na kilka tygodni przed datą faktycznego rozpoczęcia obowiązywania tych przepisów, co będzie miało miejsce od dnia 1 lipca 2019 roku.

Podobne artykuły