Pracownicze programy emerytalne za granicą

PPK za granicą

Program PPK, który na dobre ruszył w Polsce z początkiem 2019 roku wiele czerpie z rozwiązań, które sprawdziły się za granicą. Podobne systemy z powodzeniem funkcjonują od lat w wielu krajach, choćby w Nowej Zelandii czy Wielkiej Brytanii.

W ostatnich latach w ramach upowszechniania dodatkowego oszczędzania większy nacisk kładzie się na programy zakładowe niż indywidualne zabezpieczenie emerytalne. Plany emerytalne coraz częściej wprowadza się na zasadzie ustawowego obowiązku; pracodawcy są zobowiązani do tego, by je tworzyć i objąć nimi pracowników. Badania pokazują, że najkorzystniejsze dla rozwoju społeczno-gospodarczego kraju są takie systemy zabezpieczenia na starość, które:

  • obejmują jak największą część społeczeństwa,
  • są oparte na systemie zdefiniowanej składki,
  • generują niskie koszty transakcyjne,
  • nie zniechęcają do podejmowania pracy,
  • inwestują środki na rynku kapitałowym.

Automatyczny zapis zachęca do oszczędzania

Jednym z najważniejszych elementów tych programów jest automatyczny zapis. Wyniki badań wskazując bowiem, że w krajach gdzie nie ma obowiązku dodatkowego oszczędzania na emeryturę albo nie wprowadzono zachęt fiskalnych, co najmniej połowa dorosłych nie oszczędza. Tymczasem, jak pokazują zagraniczne doświadczenia, stosowanie automatycznych zapisów, nawet z opcją rezygnacji, znacznie zwiększa wskaźnik partycypacji społeczeństwa w dodatkowych systemach oszczędzania na emeryturę.

Kolejnym elementem decydującym o powodzeniu programów są dopłaty ze środków publicznych. Jak pokazuje przykład wielu krajów, m.in. Nowej Zelandii czy Turcji metoda ta bardzo skutecznie pobudza chęć oszczędzania na emeryturę. Wyniki analiz wskazują też, że najbardziej efektywne są mechanizmy podnoszenia stopy oszczędności rozciągnięte w czasie czyli zaplanowane na długi okres. Ponadto eksperci wskazują, że na popularność programu typu PPK za granicą najczęściej wypływają m.in. regularny automatyczny zapis do programu, wymierne dopłaty na start ze strony państwa, limit na wysokość obowiązkowej składki czy minimalizacja obciążeń biurokratycznych dla przedsiębiorców.

Model nowozelandzki

Jednym z najciekawszych i cieszących się największym powodzeniem programem emerytalnym jest nowozelandzki KiwiSaver, który wystartował w 2007 roku. To stanowiący drugi filar tamtejszego systemu emerytalnego dobrowolny program kapitałowy. Zapisywane są do niego automatycznie wszystkie osoby pracujące, które mogą jednak zrezygnować z uczestnictwa w nim w czasie od dwóch do ośmiu tygodni. Ci, którzy pozostaną w programie, mogą liczyć na dopłatę roczną od państwa, a do 2015 roku otrzymywali także jednorazowy bonus. Do programu dopłacają też pracodawcy. Środki można pobrać po ukończeniu 65 roku życia – jednorazowo lub w ratach, podlegają one także dziedziczeniu.

Co ciekawe, program skierowany jest nie tylko do pracowników na stałych umowach, lecz i samozatrudnionych, a nawet bezrobotnych. W 2017 roku oszczędzało w nim 2,8 mln osób, czyli 78 proc. osób w Nowej Zelandii w wieku od 18 do 65 lat. Dla porównania, w 2007 roku, przed wprowadzeniem programu było to zaledwie ok. 15 proc. z nich. Bardzo niski jest również odsetek osób, które rezygnują z systemu – w ostatnich latach utrzymywał się on na poziomie ok. 10 proc. Godna odnotowania jest także prawidłowa struktura wiekowa oszczędzających – największa część z nich to ludzie młodzi do 35 roku życia. Ważne jest również to, że w systemie oszczędzają nie tylko ludzie zamożni, ale przede wszystkim osoby o stosunkowo niższych dochodach (60 proc. uczestników).

Model brytyjski z ulgami podatkowymi

W Wielkiej Brytanii pracownicze programy emerytalne wprowadzono w 2008 roku. Pracownicy (w wieku 22 – 65 lat) są do nich zapisywani automatycznie, ale mogą zrezygnować z uczestnictwa. Składki płacą tak pracownik, jak też pracodawca. Zamiast bezpośrednich dopłat od państwa Brytyjczycy zdecydowali się wprowadzić ulgi podatkowe. Większość funduszy samodzielnie ustala wiek po przekroczeniu, którego pracownik uzyskuje prawo do wypłacenia oszczędzonych pieniędzy. Zazwyczaj to 60 lub 65 lat, rzadziej 55. Forma wypłaty również jest uzależniona od funduszu – niewielkie kwoty można zazwyczaj wypłacić jednorazowo, większe jako dożywotnio wypłacane świadczenie. Jednym z najczęściej podkreślanych sukcesów brytyjskiego systemu jest fakt, że jedynie między 8 a 12 proc. osób rezygnuje z uczestnictwa w nim.

Oszczędzanie na emeryturę w Danii i Turcji

W Danii zdecydowano się na rozwiązania, w których tylko część zatrudnionych (np. na poziomie sektora lub firmy) objętych jest automatycznymi zapisami do pracowniczych programów emerytalnych. W duńskim systemie pracodawca wpłaca zazwyczaj dwie trzecie, a pracownik jedną trzecią ustalonej składki. Państwo zwalnia z podatku środki wpłacane do pracowniczych planów kapitałowych. Pracownik może wypłacić zgromadzone oszczędności w formie świadczenia emerytalnego lub jednorazowej kwoty po osiągnięciu wieku emerytalnego (65 – 67 lat).

Natomiast w Turcji oszczędzanie na cele emerytalne jest obligatoryjne dla wszystkich osób w wieku do 45 lat, z obowiązkową składką pracownika, zasileniami ze strony państwa (co ciekawe, na pracodawcy taki obowiązek nie spoczywa) oraz możliwością wystąpienia z programu. Pracownik uzyskuje prawo do wypłaty świadczeń po ukończeniu 56 roku życia i to pod warunkiem, że pozostawał w systemie przez okres co najmniej 10 lat. Środki można pobrać jednorazowo, podzielić na transze albo za zgromadzone pieniądze wykupić wypłacane dożywotnio świadczenie emerytalne, czyli annuitet.

Podobne artykuły