TRS (Total Reward Statement) – czyli powiedz pracownikowi, ile naprawdę zarabia

79835857_s.jpg

TRS (Total Reward Statement) jako narzędzie budowania świadomości inwestycji w pracownika

Na rynek wchodzi nowe pokolenie pracowników, które oczekuje, że poza adekwatnym do wkładu wynagrodzeniem i zestawem typowych benefitów, będą też doceniani, traktowani indywidualnie, wspierani w rozwoju. Coraz bardziej też wymuszają na pracodawcach temat związany z transparentnością działania, ale też właśnie wynagradzania i komunikacji jasnych zasad. Stąd renesans idei publikowania TRS.

Parkując temat pokoleń, wynagrodzenie to przekaz, który mówi pracownikowi, ile jego praca jest warta dla pracodawcy. To, co pracownik otrzymuje w firmie – zarówno w sensie materialnym, jak i innych korzyści – nadaje sens jego związkowi z danym pracodawcą. A więc zadowolenie pracownika z pracy i długotrwałe pozostanie w danym przedsiębiorstwie będzie możliwe wtedy, gdy będzie czuł się potrzebny, doceniany i odpowiednio wynagradzany.

Problem w tym, że w coraz bardziej szerokiej ofercie często ciężko zrozumieć związek pomiędzy wkładem pracy, a zarobkami, często zrozumiale jest dla nas to co widzimy na umowie w postaci pensji zasadniczej, a cała reszta ginie nam w gąszczu oferty pracowniczej.

Biorąc pod uwagę, że pozyskiwanie i utrzymywanie najbardziej wartościowych pracowników staje się coraz trudniejsze, ważne staje się to, by pracodawca opracował i stosował zrozumiały dla pracowników system wynagrodzeń i benefitów. System taki powinien być spójny ze strategicznymi celami firmy, a więc ważne, by w największym stopniu premiował te wysiłki pracowników, które przekładają się na sukcesy przedsiębiorstwa. Konieczna jest tu także transparentność, aby pracownik miał świadomość, jakie działania i jakie rezultaty są najbardziej pożądane, a przez to najlepiej wynagradzane.

I chodź niewątpliwie finansowe elementy wynagrodzeń zawsze są i będą najważniejsze z punktu widzenia pracowników, jednak w firmowej codzienności często nie docenia się wartości mniej oczywistych korzyści – np. benefitów, nowo wprowadzonych świadczeń jak PPK, traktowanych jak przykra konieczność, a stanowiących określony koszt i przyszłą korzyść dla pracownika, kończąc na takich elementach jak np. wartości szkoleń, czy też zupełnie niefinansowych nagród w postaci np. dłuższego urlopu lub możliwości pracy zdalnej przez określoną liczbę dni w miesiącu.

Tymczasem jest w interesie pracodawcy, aby pracownik miał świadomość wszystkich korzyści, jakie zapewnia mu zatrudnienie w danej firmie i aktywne przyczynianie się do osiągania celów organizacji.

Co to jest TRS?

Z ang. Total Reward Statement - dokument który pokazuje (często w atrakcyjnej graficznie formie), wydatki pracodawcy na pracownika w ciągu roku. Dokument ten powinien obejmować nie tylko informacje o wypłaconych wynagrodzeniach, ale także dane dotyczące premii, nagród oraz świadczeń finansowych i niefinansowych.

Dobrze przygotowany TRS zawiera informacje o wszystkich świadczeniach uzyskanych przez pracownika, takich jak np. pakiety medyczne, ubezpieczenie, PPE/PPK, odbyte szkolenia, korzystanie z samochodów służbowych, telefonów w celach prywatnych, nauka języka obcego a nawet o korzyściach trudnych do przeliczenia na pieniądze, takich jak dostęp do firmowego parkingu, czy też elastyczny czas pracy. Raport powinien – w miarę możliwości – wskazywać finansową wartość poszczególnych świadczeń.

Przejrzysta, kompletna i zrozumiała informacja od pracodawcy uświadamia pracownikowi , że korzyści jakie otrzymał w ciągu roku, znacznie przewyższają samą pensję. Pozwala to docenić zarówno otrzymane świadczenia, jak i zaangażowanie pracodawcy w rozwój pracowników oraz w budowanie dobrych relacji.

W czasie mojej dotychczasowej pracy zawodowej najlepsze TRS udało się wdrożyć w krajach anglosaskich, jednak wydaje się, że obecnie także w Polsce coraz więcej firm jest na to gotowych. Mają dobre systemy, pakiety świadczeń, porządek. Paraliżuje je jedynie strach przed pełną transparentnością, obawy, że polscy pracownicy nadal nie są na to gotowi.

Korzyści z transparentności

Transparentny TRS to ważny element budowania wizerunku pracodawcy wewnątrz organizacji. Ale korzyści związane z employer brandingiem to tylko jeden z wielu powodów, dla których warto informować pracowników o udzielonych im świadczeniach i ich wartości.

Dzięki raportowi pracownik uświadamia sobie, że porównując warunki, jakie ma w obecnej firmie oraz korzyści, jakie mógłby otrzymać po ewentualnej zmianie pracy, powinien wziąć pod uwagę znacznie więcej składników niż wysokość pensji zasadniczej. Czy nowy pracodawca będzie skłonny zainwestować równie dużo w szkolenia? Czy uzyskane u niego benefity będą miały podobną wartość? Czy np. dopłaca do PPK albo ma atrakcyjny % w PPE? Czy w nowej firmie będzie mu przysługiwał parking lub dopłaty do obiadów? W efekcie, pracownik będzie musiał wziąć pod uwagę wiele czynników, które najczęściej w podobnych rozważaniach się pomija.

Mogę sobie wyobrazić obawy, że raport odsłoni wszelkie niedoskonałości, a może nawet absurdy obecnego systemu. Dlatego podstawę powinno stanowić strategiczne podejście do systemu wynagradzania i świadczeń pozapłacowych. Warto przemyśleć możliwe sposoby wspierania pożądanych zachowań, rozwijania talentów, inwestowania w pracowników i nagradzania ich.

TRS to dopiero ostatni element – raport pozwala przetłumaczyć strategiczne cele firmy na język korzyści. Nie chodzi więc o to, aby po prostu upublicznić wynagrodzenia i skłonić pracowników, by porównywali między sobą swoje zarobki. Istotą TRS jest to, aby uświadomić pracownikowi poziom korzyści jaki czerpie ze związku z pracodawcą. Pokazać perspektywy jakie może osiągnąć w przyszłości.

Transparentność systemu, jasne zasady, znacząco zwiększają zaangażowanie pracowników, a co za tym idzie ich motywację, czego Państwa organizacjom serdecznie życzę.

Podobne artykuły