Zero za zarządzanie funduszem zdefiniowanej daty

campaign-creators-yktK2qaiVHI-unsplash.jpg

Jak do tej pory do prowadzenia PPK dopuszczonych zostało 20 podmiotów zarządzających. Są to największe i najbardziej renomowane firmy na polskim rynku kapitałowym. Ich pełną listę odnaleźć można na stronie Polskiego Funduszu Rozwoju. Wśród nich są trzy Powszechne Towarzystwa Emerytalne, szesnaście Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych oraz jedno Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie. Konkurują między sobą wartością aktywów pod zarządzaniem, doświadczeniem, historycznymi stopami zwrotu, a także składem zespołów inwestycyjnych. Oferują wsparcie w komunikacji z pracownikami, oraz pomoc przy wdrożeniu programu w firmie. Są jednak i takie podmioty, które w imię walki o kolejnych pracodawców i pracowników, postanowiły czasowo obniżyć opłatę za zarządzanie funduszami zdefiniowanej daty do zera.

Ustawa o PPK zakłada, że podstawowe wynagrodzenie za zarządzanie funduszami zdefiniowanej daty nie będzie wyższe niż 0,5 proc. wartości aktywów netto funduszu w skali roku. Pierwszą reakcją rynku było poruszenie, wynikające z faktu że stawki te są nierentowne z punktu widzenia podmiotów zarządzających, które przecież nie prowadzą swojej działalności charytatywnie. Wszak ponoszą też pewne koszty (niemałe) wynikające z wykonywania swoich obowiązków. Dziś jednak, już nikt nie narzeka na wysokość opłat. Mało tego, są i tacy, którzy ich wartość znoszą do zera na okres pierwszych kilku/kilkunastu miesięcy. O co chodzi?

Czy zerowa opłata za zarządzanie to tylko zabieg marketingowy?

Przez pierwsze miesiące działalności Pracowniczych Planów Kapitałowych, fundusze zdefiniowanej daty będą budowały swoje aktywa z comiesięcznych wpłat dokonywanych przez pracowników i pracodawców. Comiesięczne wpłaty nie będą trafiać do jednego worka, a do kilku mniejszych. Instytucje finansowe zarządzające PPK oferują po 8, a niekiedy po 9 funduszy lub subfunduszy zdefiniowanej daty, a więc w praktyce można mówić o ponad 160 małych woreczkach.

Początkowa wartość aktywów danego funduszu może być bardzo mała. 200 tys. zł w pierwszym miesiącu, 400 tys. zł w drugim. Oznacza to, że przy powyższych założeniach dostawcy PPK stosujący zerową opłatę w pierwszym miesiącu działalności rezygnują jedynie z 83 zł wynagrodzenia w skali całego funduszu. W drugim zaś, z ok. 167 zł. Analogiczne, miesięczne wynagrodzenie dla funduszu o wielkości 1 mln zł wynosiłoby ok. 417 zł (1.000.000x0,005/12). Patrząc na te liczby, można pokusić się o stwierdzenie, że rezygnowanie przez instytucje finansowe z opłaty za zarządzanie jest niczym innym jak zabiegiem marketingowym. Ma on na celu przykucie uwagi potencjalnego klienta, jakim jest na tym etapie przede wszystkim zakład pracy.

Opłata za zarządzanie

Choć ustawa mówi tylko o maksymalnej opłacie za zarządzanie, rynek wypracował praktykę, na podstawie której wynagrodzenie zarządzającego maleje stopniowo w miarę zbliżania się funduszu do jego zdefiniowanej daty. Dla przykładu, w bieżącej ofercie Aegon, fundusze po osiągnięciu zdefiniowanej daty będą pobierać opłatę jedynie w wysokości 0,2 proc. wartości aktywów netto w skali roku.

Wynika to z tego, że na początku okresu oszczędzania w portfelu inwestycyjnym powinny dominować instrumenty o wyższym ryzyku i o wyższym potencjale wzrostu. Wymagają one większego zaangażowania zespołu inwestycyjnego; dynamicznej alokacji, weryfikacji i oceny szerszego spektrum inwestycyjnego, uważniejszego monitoringu. Wszystko to jest bardziej kosztowne. Natomiast im bliżej daty docelowej funduszu, tym większy powinien być udział bezpieczniejszych instrumentów dłużnych. Im więcej obligacji i instrumentów rynku pieniężnego tym bardziej zachowawcza stopa zwrotu, która nie powinna też być „zjadana” przez opłatę za zarządzanie.

Perspektywa pracownika – uczestnika PPK

W systemie PPK uczestnik nie ponosi żadnych indywidualnych kosztów, tj. takich, które obligowałyby go do dokonywania dodatkowych wpłat. Ustawa o PPK przewiduje m.in. opłatę za zarządzanie, która pobierana jest z aktywów funduszu. Jej roczny szacunkowy koszt dla osoby zarabiającej miesięcznie 5.104 zł brutto wynosi ok. 6 zł.

Opłata za zarządzanie stanowi obciążenie wyniku generowanego przez zarządzających funduszem. Potrafi być bolączką niejednego zespołu inwestycyjnego, zwłaszcza w trakcie trudnej sytuacji panującej na rynkach. Ważne jest jednak, że codzienna wycena jednostki, publikowana przez instytucję finansową, uwzględnia już wszelkie koszty ponoszone przez fundusz, w tym nie tylko opłatę za zarządzanie, ale również opłaty maklerskie czy depozytariusza, etc.

Przy wyborze dostawcy PPK warto kierować się jednak także innymi czynnikami, niż same niskie opłaty za zarządzanie, które niekoniecznie muszą iść w parze z doświadczeniem zespołu inwestycyjnego i pełnym serwisem świadczonym na najwyższym poziomie.

Podobne artykuły